RSS
czwartek, 29 marca 2012
Za namowa blogowej kolezanki szukalam europejskiego specjalisty i znlazlam po kilku miesiacach...ale warto bylo.
Mam nowa evaluation mojego dziecka.Jest inna od tych wszystkich ktore mam.Facet wogle nie pytal czy mam jego papiery i czy moze zobaczyc.Siedzielismy dwie godziny !!!zanim przystapil do pracy z malym..
Mamy diagnoze :obnizone napiecie miesni.
Zaden tam autyzm,porazenie czy opoznienie rozwojowe.Dzieciak nie ma dobrej sprawnosci,ma problem z chodzeniem dla Niego przejscie kilku metrow stanowi nielada wysilek placze nogi go bola.Czesciej go nosze niz sam chodzi.Od poniedzialku zaczynamy fizykoterapie w osrodku.I to w zydowskim.Kiedy tam poszlam zatkalo mnie sala gimnastyczna wyposazona w takie sprzety ,nigdy tyle rzeczy nie widzialam .Naprawe zydzi potrafia zadbac o swoje.Dzieki Maksymilianowi poznaje duzo fajnych ludzi i dobrowolnie mi pomagaja.Nawet w  znalezieniu tego osrodka pomogla mi matka jednego dziecka z polskiej szkoly.Ona kiedys tam pracowala.Przygladala sie mojemu maluszkowi,obserwowala Go bo rozni sie od innych tym ze nie biega za dziecmi tylko stoi i obserwuje dziwne dulatek i nie lata w kolko tylko stoi.Sama umowila mi spotkanie i potoczylo sie..
Mam zal do swojej lekarki ze ciagle doszukiwala sie niedorozwoju.Nie wziela pod uwage tego ze dzieciak przes swoje dotychczasowe zycie byl non stop na lekach,antybiotykach i zmienialismy poradnie,lekarzy,przychodnie,szpitale i ciagle amerykanscy specjalisci doszukiwali sie uposledzenia a nie rzeczowej diagnozy.Nikt sam nie potrafil napsac czegos nowego wszystkie papiery byly kopiowane i tylko dopisywano kolejne obserwacje.Pierwszy raz ktos sam postanowil napisac cos wlasnego i jakze inna jest ta opinia nikt mi nie sugeruje specjalnego przedszkola bo po co ?co w mim dziecku jest takiego innego co powoduje ze ma uczeszczac do takiego osrodka?NIC!!!Jego ciagle choroby antybiortyki leki doprowadzily do tego ze dzieciak nie mial czasu na rozwiniecie sie tak jak zdrowe dziecko bo ciagle byl chory i tylko leki byly zmieniane.Nie chce siadac na sedes na nocnik to dla lekarzy tez problem.To ze nie sklada zdan tylko uzywa kilku slow ogromny problem.
A mezczyzna pracujacy na co dzien z zydowskimi dziecmi wyjasnil mi ze jak tylko miesnie zaczna lepiej funkcjonowac zacznie mowic,siadac na nocnik wszystko to jest powiazane ze soba.Wszystko nadrobi potrzeba czasu.
Dzis jade zapisac go do przedszkola na Williamsburgu tam mi polecono.Chcialabym nauczyci Go zalatwiania swoich potrzeb do toalety ale czy mi sie uda do wrzesnia?
Ciesze sie ze teraz mam obraz tego co dzieje sie z moim dzieckiem.Dotej pory bylam sfrustrowana nawet chcialam rzucic szkole bo obwinialam siebie za to ze tak sie dzieje z moim dzieckiem.Ze to moja wina ze sie nie rozwija,ze to przez moj wymysl ze szkola dziecko ma braki a tu sie okazalo ze nie .Moge dalej kontynuowac to co zaczelam.Czasem mam dosc moja szkola dzieci szkola dom sprzatanie gotowanie wyjazdy do roznych specjalistow z dzieckiem brak czasu na odech bo zawsze cos....Potrzebuje tylko kontaktu z rowiesnikami Maksymiliana.On potrzebuje takich spotkan z dziecmi bardzo bym chciala zalatwic te przedszkole bo w parku nie ma szans na kontakt .Kazda matka chroni swojego dziecka jak kwoka i tylko patrzy zeby dziecko nie ubrudzilo orginalnego ubranka od znanej firmy ,jak ja tego nienawidze w polskich ludziach...Dlatego chce oddac go do miejsca gdzie nie ma przewrazliwionych mamusiek i dzieci same beda mogly byc ze soba.
Czy ktos ma sposob na to jak zachecic mlode do nocnika lub sedesu?Zadne poradnikowe sposoby nie pomgly moze ktos z was wlasny sposob znalazl?Jak dla mnie meska plec trudniejsza jest do wychowania.....
13:08, jolausa
Link Komentarze (5) »
środa, 22 lutego 2012
JUTRO BARDZO WAZNY DZIEN W MOIM ZYCIU NIBY SIE NIE STRESUJE ALE JENAK PRZEZYWAM....
WZIELAM UDZIAL W ELIMINACJACH ,NIE PRZYPUSZCZALAM ZE TYLU LUDZI BEDZIE ZA TYM ZEBYM WZIELA UDZIAL .
STARTUJE NIE LICZE NAWET NA TO ZE PRZEJDE ALE CO MI TAM RYZYKUJE.....
PROSZE O POZYTYWNA ENERGIE CHCIALABYM JECHAC DO PA W MAJU NA EXPO 2012...ALE WSZYSTKO ZALEZY CZY SIE ZAKFALIFIKUJE....
04:34, jolausa
Link Komentarze (7) »
wtorek, 07 lutego 2012
Nie pisze nie odpowiadam bo brak mi czasu doslownie na wszystko...
W szkole oglosili konkurs Future Professional Expo 2012.Mam byc kilka kategorii.
Mam dylemat chcialabym jechac jednak wydac 500$ tylko po to zeby poogladac i pokibicowac jakos mnie nie kreci tymbardziej,ze wyjazd jest trzydniowy i przypada na maj.Jesli mialabym juz jechac to chcialabym wziasc udzial i cos zaprezentowac.Najbardziej widze sie Long Hair Evening Design w tej kategorii.Chociaz Ladies Trend Cut & Style with Color tez moglabym sie zaprezentowac.Sadze ze zostane przy pierwszym jakos mnie to kreci.Nie mam pojecia co chcialabym zrobic widzialam w necie kilka fotetek ,ale nie jestem tak do konca przekonana .Zaplacic komus z zewnatrz zeby mnie przygotowal?chyba to nie ma sensu.W szkole jest jeden nauczyciel ktorego moglabym poprosic o pomoc ,ale czy sie zgodzi tymbardziej ze za mna nie przepada?.Inni nauczyciele nie potrafia czesac extrawagancko.Mysle o tym i bardzo bym chciala jechac nie wiem co zrobic....
18:22, jolausa
Link Komentarze (3) »
czwartek, 19 stycznia 2012
Oj dzieje sie dzieje.....
Najpierw zaliczylam i to za pierwszym razem permit yupi!!!Wzielam wykupilam pakiet na lekcje jazdy i powoli ruszam w teren,yesssss!!!
W szkole caly czas do przodu zbieram klientele :)Malo tego sa to ludzie,ktorzy przychodza do szkoly niby siedza a sie rozgladaja i taka pani podchodzi do mnie i prosi mnie o swoja business card bo chce do mnie przychodzic:)Podgladnela co robie i podobalo sie jej:))
Nauczycielki motywuja mnie zebym juz poszla do pracy tylko Maluch jeszcze w pampersie i to mnie przeraza jak on sobie poradzi...Miejsce ma czekam do jego 3 urodzin i wtedy go puszcze teraz sie wacham...
Angielskim nie kaza mi sie przejmowac ,mowia ze to co potrafie wystarczy tam mnie doszkola i z jezykiem i pokaza inne triki:)
Wygralam w polskiej gazecie konkurs dostalam ksiazke:)
Kolejny artykul napisalam i wyslalam i teraz czekam na odpowiedz:)
W polskiej szkole zaproponowali mi prace w bibliotece wsrod ksiazek.Zgodzilam sie natychmiast:)

W piatek mam usg ale nie mysle o tym wierze ze nic mi nie pousuwaja,bedzie dobrze.
Moj malzon tez na dobrej drodze zmian.Wszystko wskazuje na to ze zmieni prace na lepsza :) Tylko czasu potrzeba.Myslalam ze bedzie szybciej ale to nie od niego zalezy .Licze na to ze teraz bedzie wszysko lepiej:))
Yes ,oby tak dalej...
12:49, jolausa
Link Komentarze (8) »
środa, 21 grudnia 2011
Po dwoch latach dotarlam wreszcie go gina....Jak poczytalam kobieca prase i naslucham sie tego wszystkiego to potem zapallila mi sie czerwona  lampka  i postanawiam sie przebadac....
Rycze od wczoraj ....bo po badaniu lekarka stwierdzila ze mam miesniaczki.....na poczatku sie nie wystraszylam dala mi skierowanie na usg zeby ocenic wielkosc tego co tam siedzi i wrocilam do domu .Przewertowalam strony w inernecie i...becze nastraszylam sie sama,zaluje tylko ze nie badam sie rokrocznie jejku nic by nie bylo gdybym poszla rok temu a tak naroslo cos tam i teraz musze cos z tym zrobic...
Mam nadzieje,ze mi nie powycinaja niczego,glupia jestem i tyle....
Jedyne pocieszenie jakie znalazlam w tym to to ze wiem skad sie wzielo moje zmeczenie .Te miesniaki prowadza do anemii i ogolnego oslabienia a ja czuje sie tak slabo ze lezalabym tylko chce wrocic do formy....
boje sie tego wszystkiego co przede mna...

16:31, jolausa
Link Komentarze (6) »
wtorek, 13 grudnia 2011
W szkole przychodza roni klienci mi sie trafiaja ...afroamerykanie:)Jedni nic nie mowia,grzecznie siadaja i oczekuja na swoje zabiegi.Wczoraj przyszla starsza pani tez "czarna".Mialam wykonac 4 serwisy.Pierwszy byl relaxer-prostowanie wlosow.Zadawala duzo pytan,czy potrafie to robic,czy juz wykonywalam ten proces.Szlam  w zaparte ze robilam ale co mozna porownywac sztuczna glowe lalki ktora nic nie mowi do glowy klientki ,ktora nie dosc ze duzo mowi to jeszcze swidruje kazdy ruch tymi swoimi oczyma.Chodzilam nad nia jak nad jajkiem nie wlazilam jej w dupe bo tak nie potrafie robilam tylko to co do mnie nalezy z taka dokladnoscia z taka pokora zeby tylko tyle nie pytala i nie narzekala.Im czulej i staranniej robilam jej wlosy to ta wiecej podtekstow mi rzucala,kolezanka obok nie wytrzymala i zaczela sie smiac a kobieta do niej:dlaczego sie smiejesz,co tu jest takiego smiesznego?Chociaz mialam dosc bo bylam zdesperowana nie wiedzialm czy jej sie podoba a moze chce wyjsc bo ma dosc ..nie dalam sie zlamac dobrnelam do konca ale z takim strachem wewnatrz ze powiedzialam sobie ze rzucam to wszystko w cholere!!
Jakze sie zdziwilam kiedy zdjelam jej walki ,ulozylam wlosy.A ta mi wyjezdza z teksem:o matko ,o matko jak pieknie ,o bozszzzz..jakie sliczne loki,jakie proste wlosy przy skorze ,jaki kolor tak wlasnie chcialam!!!!Myslalam ze padne.Babka przez prawie 4 godziny pouczala mnie ja potulnie wykonywalam jej kazda zachcianke bez szemrania a ta jeszcze taka zadowolona a myslalam ze mnie zbluzga.Malo tego poprosila mnie o numer telefonu bo chce zebym zawsze ja czesala podesle mi tez swoje kolezanki bo nie myslala ze zobaczy taki efekt jak chciala....
To juz trzecia "czarna pani",ktora chce zebym ja czesala .
Ciesze sie z tego co robie ale to i tak malo zebym tak na maxa uwierzyla w siebie...potrzebuje jeszcze troche czasu....
18:39, jolausa
Link Komentarze (5) »
Nie szaleje ze sprzataniem,nie myje okien,nie wycieram kurzy.Robie to dosc czesto i nie mam zamiaru szalec z porzadkami nie chce mi sie:)
Dobrze,ze mam tu mame wiec nie musze sie martwic o potrawy swiateczne bo wszystko wykonuje moja mama.Chociaz proponowalam jej pomoc to i tak ona nie chce .Jak sama stwierdzila poki jest i zyje to nam szykuje kiedy Jej zabraknie my sie bedziemy trudzic...Wiec kolejny swiateczny rytual mi odpada:)
W piatek ubierzemy choinke dekoracje swiateczne prawie gotowe tylko trzeba doniesc swierkowych galazek ktore i tak nie pachna ,ale daja mily klimat:)
Prezenty jeszcze nie popakowane .Wszystko w rozsypce ,ale i tak czuje blogi spokoj wewnetrzna radosc ....
18:25, jolausa
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 grudnia 2011
Uwielbiam czas adwentu czas oczekiwania....
Przyzwyczailam sie do amerykanskiego trybu i pokachalam to wczesne szalenstwo swiat:)Uwielbiam ten czas kiedy jade do szkoly a wszedzie dekoracje,lampeczki,muzyczka blogi stan...jest cieplo i przyjemnie sie robi gdy to wszystko mieni sie tysiacem barw a Macy`s na 34 ....zapiera dech czerwien dominuje jak co roku ale te girlandy,oswietlenia,wystawy w oknach sklepu..dzieci przywieraja nosami no szyb i ani mysla isc gdzies dalej ja tez biore kilka minut w zapasie i delektuje sie tym,a potem sama zaczynam dzialac i komponowac swiateczne ozdoby w domu.Planuje tez kulig dla rodziny i znajomych:)Tak jak urodziny Maksymiliana wszystko po cichu tylko potem e-mail wysylam czy ktos chce ruszyc i cala zaloga sie zbiera nie przypuszczajac nawet co i jak ufaja mi i daja sie wciagnac uwielbiam takie planowanie i szykowanie niespodzianek:)
Teraz zastanawiam sie nad prezentem dla dzieci dla dziewczynek juz mam:tylko dla Czlowieka zastanawiam sie nad tym: albo nad tym jedno musze wybrac tylko ktore?
16:05, jolausa
Link Komentarze (13) »
sobota, 05 listopada 2011
Dzis bylam u lekarki nie moglam tak dluzej wegetowac.Czuje sie tak jakby ktos wsadzil moje cialo w sloik i zakrecil a mozg i cala energie wyrzucil ...Brak sily,zmeczenie nawet po przebudzeniu dawaly mi sie we znaki.Mam tyle pomyslow,tyle bym chciala zrobic,nawet to moje zycie nie jest takie do bani tylko to otepienie ,taka ospalosc doprowadzala mnie do szalu,albo ten wewnetrzy niepokoj.Kurde przeprowadzilam tysiace analiz z wlasnym ja bo nauczylam sie wsluchiwac  w swoje cialo i napewno to nie jest  jakis objaw depresji bo nie ma ku temu podstaw .Przyjzalam sie suchej i swedzacej skorze,przybrudzonym kolanom,i samoistnie stwierdzilam ze to nic innego tylko niedoczynnosc.
Nie mam pojecia dlaczego nikt nie potrafi dobrac mi lekow zebym czula sie dobrze,bez zadnych hustawek nastroju,bez tego wyczerpania i ciaglego pogarszajacego sie samopoczucia?
Albo odwrotnie czasem sa tygodnie ze zle spie,czuje sie jakby ktos mnie nakrecil i mam tyle sily ze robie 10 rzeczy naraz i nie czuje zmeczenia....
Niby takie nic niby taki nic nieznaczacy hormon a robi takie spustoszenia w moim organizmie i nie ma jednej dawki ktora unormowalaby moje samopoczucie.
Lekarka rozklada rece bo moj przypadek jest jednym z niewielu gdzie nie moze dobrac mi odpowiedniej dawki cytomelu i mam takie jazdy.Tak bardzo bym chciala sie tego pozbyc ,albo nauczyc sie z tym zyc...Ciagle nie potrafie sie z tym pogodzic ze musze brac leki i to do konca zycia i to jeszcze takie ktore dzialaja albo w jedna albo w druga strone....
03:58, jolausa
Link Komentarze (4) »
środa, 26 października 2011
2 URODZINY!!!!
DZIS SA DRUGIE URODZINY MOJEGO KSIECIA Z BAJKI:))
I ZACZAL MOWIC!!!!
YESSSS!!!!
MOZE NIE SA TO JESZCZE DOSC ZROZUMIALE SLOWA,ALE SA BOZSZZZ TAK SIE CIESZE ZE MOWI,MAM NADZIEJE ZE TERAZ SIE POPISZE I POKAZE NA CO GO STAC.
JAKO PREZENT URODZINOWY ZYCZYLABYM JEMU I SOBIE ZDROWIA ,ZEBY BYL MADRYM I DOBRYM CZLOWIEKIEM KTORY POTRAFI DOJRZEC KRZYWDE DRUGIEGO ZEBY NIGDY NIEPRZESZEDL OBOJETNIE NAD ZLEM.TAK BARDZO BYM CHCIALA WYCHOWAC GO NA MADREGO I DOBREGO CZLOWIEKA NIE WAZNE JAKA POZYCJE ZAJMIE WAZNE BY DOBRO BYLO PONAD WSZYSTKIM.

16:04, jolausa
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20